XXXII Niedziela Zwykła /A/ (2014)
XXXII Niedziela Zwykła /A/
2014-11-09
Mdr 6, 12 – 16; 1 Tes 4, 13 – 18; Mt 25, 1 – 13
„Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny”. Tak kończy się Chrystusowa przypowieść o dziesięciu pannach. Co to znaczy czuwać? Co to znaczy być przygotowanym? Co oznacza olej w lampach panien oczekujących na przyjście Oblubieńca? Odpowiedź na te pytania znajdujemy w Chrystusowym Kazaniu na Górze. Porównał tam Pan Jezus dobre uczynki, które spełniają ludzie do oleju płonącego jasno w lampie oliwnej. Chrystus powiedział: „Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie”. Tak więc olej w tej przypowieści oznacza nasze dobre czyny.
Roztropne panny były dobrze przygotowane, ponieważ ich lampy wypełnione były olejem dobrych czynów. A czy nasze lampy wypełnione są olejem dobrych czynów? Czy staramy się czuwać i być dobrze przygotowani na przyjście Oblubieńca? Nie wiemy kiedy i gdzie dosięgnie nas śmierć. Są w naszym życiu takie sprawy, których nie wolno nam odkładać na później, na jutro, na przyszłość. Bądźmy zawsze przygotowani! Nie odkładajmy na później spraw najważniejszych.
Nie możemy więc odkładać sprawy naszego nawrócenia oraz tego, że będziemy żyć zgodnie z Chrystusową Ewangelią i pełnić dobre uczynki, na koniec naszego życia. Nie możemy obiecywać, że będziemy dobrzy i ofiarni od tego momentu, aż lekarz powie nam, że zostało nam jeszcze dwa tygodnie życia. Nie możemy zwlekać ze spowiedzią, czynieniem dobrze aż do tego momentu, gdy będziemy na łożu śmierci. Pamiętajmy! „Śmierć pewna, tylko godzina niepewna”. Nikt nie zagwarantował nam, że zdążymy w ostatniej chwili, tuż przed naszą śmiercią, napełnić nasze lampy oliwą i że wejdziemy na ucztę Oblubieńca.
Gramy więc w tym życiu o wysoką stawkę. Tą stawką jest nasze zbawienie i cała wieczność. „Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę”. Nie odkładajmy zatem czynienia dobra, uczynków miłości, pomagania innym na późniejszy czas, tylko teraz przemieniajmy poprzez dobre życie naszą doczesność na wieczność. Niech nasze lampy wypełnione olejem dobrych czynów nieustannie świecą jako znak naszego czuwania i oczekiwania.
Przygotował: ks. Tomasz
Dz. 8, 5 – 8. 14 – 17; 1 P 3, 15 – 18; J 14, 15 – 21
Teksty liturgiczne ciągle wspominają o Chrystusie, który ukazywał swoim uczniom po zmartwychwstaniu, przebywał z nimi. Dzisiejsza liturgia słowa mówi nam o Duch Świętym. To Jego obiecał Jezus uczniom w czasie ostatniej wieczerzy: „będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze”. Jezus mówił o Nim jako o Pocieszycielu,
a dalej dodaje: „a Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem”. Jezus nie zapowiada jakiegoś nowatora, głoszącego nową naukę, ale mówi, że Duch Święty przypomni wszystko to, co On powiedział. Tematyka zesłania Ducha Świętego wprowadza nas w dzień Pięćdziesiątnicy. Liturgia używa tych tekstów aby nas dobrze przygotować na przyjęcie tego Daru. Obchodzenie tej pamiątki wylania Ducha Świętego na zgromadzonych w wieczerniku, przypomina nam
o sakramencie bierzmowania. Duch Święty zostaje wylany na nasze życie, abyśmy wydali obfite owoce. Jezus mówi o Duchu Pocieszycielu. Jakże bardzo nam brak tego pocieszenia w życiu codziennym.
Coraz bardziej uwidacznia się kultura konsumpcji, użycia. Dzisiejszy świat ofiaruje nam mnóstwo reklamy, taniej recepty na ciekawe życie. Przed zalewem tej masy, może nas ustrzec myślenie i widzenie w świetle pouczenia Ducha Świętego. Nie możemy poddać się bez walki. Mocy Ducha Świętego, którą otrzymaliśmy na chrzcie świętym i bierzmowaniu nie możemy zmarnować. Ona ma nas uzdalniać do dawania świadectwa. Bycie chrześcijaninem zobowiązuje nas w każdej sytuacji. Św. Jakub pisze: „martwa jest wiara bez uczynków”. Mamy dawać świadectwo. Do tego zachęca nas dziś Św. Piotr. W swym liście pisze: „Bądźcie zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od was uzasadnienia tej nadziei, która jest w was.
A z łagodnością i bojaźnią Bożą zachowujcie czyste sumienie..” Starajmy się być wierni nauce Kościoła, starajmy się dawać świadectwo naszym życiem o Chrystusie, o jedności z Kościołem. Chrystus umarł za nas z miłości. Swym czynem potwierdził głoszoną przez Siebie naukę. Znamy przecież największe – przykazanie miłości: „Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie”. Jezus łączy miłość względem siebie z przykazaniami. Każdy z nas zna przykazania Boże. Może trudno jest je zachowywać, lecz widzimy, że są one potrzebne dla naszej odpowiedzi Bogu. Przykazania mają nam pomóc w drodze do Boga. Jezus pragnie, aby to On był na pierwszym miejscu.
