wtorek, 16 czerwca, 2026
Kilka słów o Słowie

IV Niedziela Wielkiego Postu /B/ (2015)

IV Niedziela Wielkiego Postu /B/

2015-03-15

 

2 Krn 36, 14 – 16. 19 – 23; Ef 2, 4 – 10; J 3, 14 – 21

Życie chrześcijan dalekie jest od ideału. Chrześcijanie pierwszych wieków – gdy wiara w Jezusa była jeszcze niebezpieczna, bo można było za nią zapłacić nawet życiem – tak bardzo żyli Ewangelią, że byli po tym rozpoznawani przez wszystkich ludzi. A dziś, gdy można wyznawać wiarę w Jezusa bez przeszkód, ludzie ochrzczeni tak często w swoim życiu zapominają o Nim.
To dlatego w Ewangelii Jezus skarży się Nikodemowi, że ludzie bardziej umiłowali ciemność, aniżeli światło. Nie przejęli się tym, że Jezus stał się człowiekiem i zgodził się umrzeć na krzyżu. Nawet wielu ochrzczonych w swoim życiu nie pamięta w ogóle o tym, czego uczył Jezus. Umiłowali uczynki ciemności.
Wielki Post już praktycznie na półmetku. Za kilka tygodni skończy się ten czas szczególnego nawrócenia i poprawy. Dlatego zapytajmy się szczerze, jak my traktujemy Boga i wiarę w Niego? Czy nie pozwalamy sobie na łatwe upadki i grzechy myśląc, że przecież się kiedyś wyspowiadamy. Trzeba dziś zapytać się, czy moje uczynki są rzeczywiście uczynkami światłości? Jezus przestrzega: Kto dopuszcza się nieprawości – oddala się od światła, bo się go boi; boi się osądzenia jego czynów. Jeśli czynimy zło, jeśli grzeszymy – to nasze serce staje się coraz gorsze; grzech niszczy nas i nasze wnętrze. 
Jeśli ktoś żyje w ciemności, to po pewnym czasie wydaje mu się, że tak ma być, że to jest normalne, że inaczej być nie może. Jeśli ktoś na co dzień żyje w grzechu – to grzech staje się czymś normalnym. Jeśli zawsze żyje z innymi w nienawiści – to po jakimś czasie jest mu z tym nawet dobrze. Jeśli ciągle oszukuje – to po prostu potem inaczej już nie potrafi. Jeśli nie ma czasu na modlitwę – to Bóg staje się kimś odległym i mało realnym. Jeśli jego język wciąż miota przekleństwa – to z trudem przychodzą mu dobre słowa. Jeśli jego chlebem powszednim są plotki i obgadywanie drugiego – to niestety, ale serce tego człowieka staje się ciemnością.
„Jesteśmy stworzeni dla dobrych czynów” – przypomniał nam św. Paweł w drugim czytaniu. Jeśli dostrzegamy, że w naszym życiu jeszcze tak dużo ciemności, to nie przegapmy Wielkiego Postu, aby w naszym sercu zapanowało Boże światło.

Przygotował: ks. Tomasz

Normal 0 21 false false false PL X-NONE X-NONE

Dz. 8, 5 – 8. 14 – 17; 1 P 3, 15 – 18; J 14, 15 – 21

 

Teksty liturgiczne ciągle wspominają o Chrystusie, który ukazywał swoim uczniom  po zmartwychwstaniu, przebywał z nimi. Dzisiejsza liturgia słowa mówi nam o Duch Świętym. To Jego obiecał Jezus uczniom w czasie ostatniej wieczerzy: „będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze”. Jezus mówił o Nim jako o Pocieszycielu,
a dalej dodaje: „a Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem”. Jezus nie zapowiada jakiegoś nowatora, głoszącego nową naukę, ale mówi, że Duch Święty przypomni wszystko to, co On powiedział. Tematyka zesłania Ducha Świętego wprowadza nas w dzień Pięćdziesiątnicy. Liturgia używa tych tekstów aby nas dobrze przygotować na przyjęcie tego Daru. Obchodzenie tej pamiątki wylania Ducha Świętego na zgromadzonych w wieczerniku, przypomina nam
o sakramencie bierzmowania. Duch Święty zostaje wylany na nasze życie, abyśmy wydali obfite owoce. Jezus mówi o Duchu Pocieszycielu. Jakże bardzo nam brak tego pocieszenia w życiu codziennym.

Coraz bardziej uwidacznia się kultura konsumpcji, użycia. Dzisiejszy świat ofiaruje nam mnóstwo reklamy, taniej recepty na ciekawe życie. Przed zalewem tej masy, może nas ustrzec myślenie i widzenie w świetle pouczenia Ducha Świętego. Nie możemy poddać się bez walki. Mocy Ducha Świętego, którą otrzymaliśmy na chrzcie świętym i bierzmowaniu nie możemy zmarnować. Ona ma nas uzdalniać do dawania świadectwa. Bycie chrześcijaninem zobowiązuje nas w każdej sytuacji. Św. Jakub pisze: „martwa jest wiara bez uczynków”. Mamy dawać świadectwo. Do tego zachęca nas dziś Św. Piotr. W swym liście pisze: „Bądźcie zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od was uzasadnienia tej nadziei, która jest w was.
A z łagodnością i bojaźnią Bożą zachowujcie czyste sumienie..” Starajmy się być wierni nauce Kościoła, starajmy się dawać świadectwo naszym życiem o Chrystusie, o jedności z Kościołem.        Chrystus umarł za nas z miłości. Swym czynem potwierdził głoszoną przez Siebie naukę. Znamy przecież największe – przykazanie miłości: „Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie”. Jezus łączy miłość względem siebie z przykazaniami. Każdy z nas zna przykazania Boże. Może trudno jest je zachowywać, lecz widzimy, że są one potrzebne dla naszej odpowiedzi Bogu. Przykazania mają nam pomóc w drodze do Boga. Jezus pragnie, aby to On był na pierwszym miejscu.

Projekt i wykonanie Aplikacje webowe  Lotier.pl