Rozpoczęcie peregrynacji Symboli ŚDM

Krzyż i ikona mówią o dziele zbawienia, które objęło całe nasze życie. Krzyż jest znakiem miłości Chrystusa i zwycięstwa nad złem. Ikona uobecnia Jego i naszą matkę Maryję. Otaczamy te symbole, adorujemy je, podobnie jak czynili to młodzi w różnych częściach świata – mówił bp Krzysztof Nitkiewicz do młodych.
Pierwsza stacja powitania symboli Światowych Dni Młodzieży odbyła się w parafii Rudki. Samochód-kaplica zatrzymał się przy kościele parafialnym, w którym odbyła się wspólna modlitwa i krótka adoracja symboli.
Następnie u stóp świętokrzyskiego wzgórza, przy Krzyżach Katyńskich, na symbole ŚDM czekała zgromadzona młodzież wraz z bp K. Nitkiewiczem. Krzyż spoczął na ramionach młodych i wraz z maryjną ikoną rozpoczął wędrówkę przez świętokrzyską puszczę do sanktuarium Świętego Krzyża. Na szczycie świętokrzyskiego wzgórza w bazylice na krzyż i ikonę oczekiwały tłumy młodych, którzy od godzin południowych przybywały do tutejszego sanktuarium. – Mimo, że pogoda nie bardzo nam sprzyjała, to spotkanie było wielkim naszym wspólnym świadectwem, że jesteśmy razem przy Chrystusie. Ominął nas deszcz, więc spokojnie przywędrowaliśmy niosąc symbole, które od kilkunastu lat jednoczą młodych. Wspólny śpiew i modlitwa dały nam wewnętrzne przekonanie, że wiara nie jest tylko dodatkiem do naszego życia, ale jego siłą. Za kilka dni będziemy gościć symbole w naszej parafii, tam będziemy chcieli zgromadzić jak najwięcej naszych przyjaciół i kolegów. To nasze wielkie zadanie – podkreślała Agnieszka z Ostrowca Świętokrzyskiego. – Przy pierwszym spotkaniu z symbolami uświadomiłem sobie w jak wielkim dziele uczestniczę. Poza radością przez głowę przechodziła mi myśl, jak wielu młodych całego świata miało okazję, by choć przez chwilę pokłonić się im oraz powierzyć swoje troski i radości. Przy tym spotkaniu odrodziły się wspomnienia, które towarzyszyły mi podczas Światowych Dni Młodzieży w Madrycie w 2011, w których brałem udział – podkreślał Hubert Kopeć z Nowej Dęby.
Najpierw był czas wspólnej adoracji symboli a następnie młodzi pielgrzymi uczestniczyli we Mszy św., której przewodniczył biskup ordynariusz. – Droga uczniów z Jerozolimy do Emaus jest drogą wiary. Z ucieczki od ludzi, problemów, od smutku, zamienia się dzięki Chrystusowi w drogę do szczęścia osobistego i niesionego innym. Przemierzamy tą drogę bez przerwy. Idziecie tą drogą także Wy młodzi. Dzisiaj nasza droga skrzyżowała się, złączyła się z drogą pielgrzymowania symboli Światowych Dni Młodzieży. Tak będzie przez najbliższe dwa tygodnie – mówił do młodych bp K. Nitkiewicz. – Krzyż i ikona mówią o dziele zbawienia, które objęło całe nasze życie. Krzyż jest znakiem miłości Chrystusa i zwycięstwa nad złem. Ikona uobecnia Jego i naszą matkę Maryję. Otaczamy te symbole, adorujemy je, podobnie Biskup zachęcał, by modlitwa przy symbolach była okazją do refleksji nad osobistą relacją z Bogiem. – Przyjechaliście tutaj, żeby przeżyć coś ważnego i pewnie z podobnym zamiarem będziecie towarzyszyli symbolom w parafiach naszej diecezji. Któż z nas nie chce przeżyć czegoś ważnego, czegoś pięknego, czegoś co pozostanie w sercu, a nie jedynie na facebooku lub całkowicie zniknie z pamięci? Spotkanie z Chrystusem i z Maryją, jest nie tylko ważne i piękne, nie tylko utrwala się w pamięci, ale zostawia ślad, zmienia życie. Na jak długo? To zależy w dużej mierze od nas samych, od tego czy jesteśmy blisko Boga. On zawsze udziela obficie swoich łask, szczególnie w Kościele, przez sakramenty, nabożeństwa liturgiczne, dzieła – wskazywał hierarcha. – Papież św. Jan XXIII mówi, że Kościół nie jest muzeum archeologicznym i porównuje go studni, z której kiedyś cała wioska mogła czerpać wodę. Ta peregrynacja może stać się taką właśnie studnią Bożych łask, studnią wody żywej, która zaspakaja każde pragnienie – zachęcał biskup.
Wspólną modlitwę wspomagał zespół wokalno-muzyczny młodych działających w diecezjalnej diakonii muzycznej Ruchu Światło-Życie. – Na nowo odżyły we mnie gdzieś te emocje, uczucia i ta podniosłość, która towarzyszyła mi w Madrycie w 2011 na Światowych Dniach Młodzieży, gdy pod przewodnictwem papieża Benedykta XVI miliony młodych serc łączyły się w jednej wspólnocie na modlitwie. Podobnie i dzisiaj mogliśmy poczuć przedsmak tego entuzjazmu, ale przede wszystkim ducha modlitwy i ewangelicznej radości, których z pewnością możemy się spodziewać w Krakowie w 2016 roku. Dla mnie osobiście był to czas zawierzania Bogu i Jego Matce tego wielkiego dzieła, modlitwy za naszą diecezję szczególnie za młodych, ale także oddaniem siebie, aby przez swoje zdolności, czas i chęci móc dołożyć cegiełkę do przygotowań tego wspaniałego wydarzenia – podkreślał Marek Markiewicz z Tarnobrzega.
Każdy uczestnik spotkania otrzymał mały chlebek, którym mógł podzielić się z bliźnimi na znak zbudowanej wspólnoty.
