XXXIV Niedziela Zwykła /C/ (2016)
XXXIV Niedziela Zwykła /C/
UROCZYSTOŚĆ CHRYSTUSA KRÓLA WSZECHŚWIATA
2016-11-20
2 Sm 5, 1 – 3; Kol 1, 12 – 20; Łk 23, 35 – 43
Zdarza się, że występując w obronie wartości chrześcijańskich, ponosimy klęskę. Wygrywa ktoś, kto bronił wartości chrześcijaństwu obcych. Rodzi to w nas gorycz porażki, z którą nie możemy się pogodzić. Czy możemy mówić o przegranej? Z jednej strony tak, bo nie osiągnęliśmy tego, o co walczyliśmy; z drugiej natomiast strony – może jednak nie? Bo jak istnieje pozorne zwycięstwo, tak istnieje i pozorna klęska. Z tymi myślami, prowadzeni przez św. Łukasza Ewangelistę, wyjdźmy dziś na szczyt Golgoty i z uwagą obserwujmy, co się tam dzieje.
Odbywa się egzekucja. Wykonanie wyroku śmierci dokonuje się przez ukrzyżowanie. Widzimy trzech skazańców. Wielkie zbiegowisko ludzi i sposób ich zachowania świadczą o tym, że jesteśmy świadkami jakiejś niezwykłej egzekucji.
Naszą uwagę przykuwa środkowy krzyż, na którym w trzech językach: hebrajskim, greckim i łacińskim napisano, że ukrzyżowany jest królem. Podchodząc bliżej, rozpoznajemy w nim proroka z Nazaretu – Jezusa. Spojrzenie tłumu koncentruje się na tym właśnie skazańcu. Tłum milczy wrogo lub obojętnie, natomiast przedstawiciele Wysokiej Rady szydzą z Niego. Szydzą również żołnierze rzymscy i skazaniec wiszący po Jego lewej stronie. Nie dziwimy się tym szyderstwom. Jakże można nie szydzić z króla, który przegrał, okazał się słabszy, dał się ukrzyżować? Prawdziwi królowie krzyżują innych, a nie siebie.
Nagle dzieje się coś, co zmusza nas do zmiany sposobu rozumowania. Zaczynamy dostrzegać głębszą warstwę dokonujących się wydarzeń. Słyszymy, jak jeden ze złoczyńców woła w stronę Jezusa: „Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa”. Na pełną powagi prośbę złoczyńcy pada pełna powagi odpowiedź Jezusa: „Dziś ze Mną będziesz w raju”. Słowa Jezusa potwierdzają, że jest królem, że posiada królestwo, które nazywa rajem, że decyduje o przynależności do owego królestwa, że dla Niego nawet krzyż może być królewskim tronem
Zdajemy sobie sprawę z tego, że jesteśmy świadkami objawienia światu nowego królestwa. Wskazał na nie Jezus podczas swego przewodu sądowego, odpowiadając na pytania Piłata słowami: „Królestwo moje nie jest z tego świata, (…) nie jest stąd” (J 18,36). Królestwo, które objawia Jezus z krzyża, jest rzeczywiście królestwem „nie z tego świata”! Wszystkie królestwa świata są ograniczone i niedoskonałe, nawet królestwo Dawida, które zapowiadało królestwo Chrystusa. Królestwo Jezusa Chrystusa jest nieograniczone, obejmuje Wszechświat, jest doskonałe. Jego przymioty opiewa prefacja przeznaczona na dzisiejszą uroczystość. Jest to królestwo: prawdy – a nie kłamstwa, życia – a nie śmierci, miłości – a nie nienawiści, sprawiedliwości – a nie krzywdy, pokoju – a nie wojny. Czy było, jest lub będzie kiedykolwiek na ziemi jakiekolwiek królestwo, które posiadałoby podobne przymioty? Dlatego więc Jezus nazwał swoje królestwo królestwem „nie z tego świata, (…) nie stąd”. Jest to bowiem królestwo obejmujące duchowy, Boży wymiar całej rzeczywistości.
Głosząc swoje królestwo, Jezus właściwie przegrał. Odrzucono Go i wyśmiano. Przybito Mu ręce do krzyża, aby na owo królestwo nie wskazywały; przybito i nogi, aby do owego królestwa nie prowadziły; próbowano zatkać usta, aby o owym królestwie nie mówiły. Jezus przegrał, ale pozornie. Zmartwychwstał i przez Kościół realizuje swe królestwo już na tej ziemi, a dopełni go w czasach ostatecznych.
Święty Paweł Apostoł w czytanym fragmencie Listu do Kolosan zapewnił nas, że jako chrześcijanie już uczestniczymy w zwycięstwie Chrystusowego królestwa. Bóg Ojciec bowiem „uwolnił nas spod władzy ciemności i przeniósł do królestwa swego umiłowanego Syna, w którym mamy odkupienie, odpuszczenie grzechów”. Świętujmy więc dziś radośnie to zwycięstwo, uczestnicząc w iście królewskiej uczcie Jezusa, jaką jest sprawowana Eucharystia.
Przygotował: ks. Tomasz
