I Niedziela Wielkiego Postu /A/ (2017)
I Niedziela Wielkiego Postu /A/
Rdz 2, 7 – 9; 3, 1 – 7; Rz 5, 12 – 19; Mt 4, 1 – 11
Czasami pojawia się w naszym życiu pragnienie zmiany. Przestawiamy meble, dokonujemy w domu remontów, zmieniamy miejsce zamieszkania. Niekiedy nawet słyszymy, że ktoś nagle wyszedł z domu i nigdy już do niego nie wrócił. Po jakimś czasie dał znak życia. Powód? Nie mógł wytrzymać atmosfery w domu, miał wszystkiego dosyć, dlatego pewnego dnia odszedł.
Dzisiaj, tutaj i teraz Jezus wzywa nas do „wyjścia”. Musimy wyjść na pustynię, na miejsce odosobnienia, tajemnicy i ciszy. Musimy wyjść na pustynię – miejsce dalekie od zgiełku, hałasu, normalności. I musimy wyjść na pustynię, aby spotkać siebie, aby się ze sobą samym zmierzyć, aby stoczyć ze sobą walkę. Trzeba, aby Wielki Post stał się czasem walki nie tylko z sobą, ale i o siebie; czasem wyrzeczeń, rezygnacji, ciszy i modlitwy. Potrzebny jest nam ten święty czas, byśmy doświadczyli miłości Boga Ojca, byśmy dali się wyprowadzić Duchowi Świętemu na pustynię, byśmy wsłuchując się w historię kuszenia, od Jezusa nauczyli się, że z diabłem się nie dyskutuje, ale go wypędza; byśmy pojęli, że Jezus jest pogromcą piekła i śmierci. On, zwycięski Chrystus, staje się naszą mocą, mocą całego Kościoła.
Kuszenie Jezusa na pustyni ma swoje głębokie znaczenie. Chrystus chce nam coś przez to powiedzieć, przed czymś przestrzec, w czymś pomóc. Trzy pokusy: przemień kamień w chleb; oddaj mi pokłon, a będziesz bogaty, udowodnij swoją wielkość – to trzy pokusy współczesnego świata, który stale i pod rożnymi postaciami proponuje nam zaspokojenie naszych pragnień i kusi trzema złudzeniami: zaspokajaj wszystkie potrzeby Twojego ciała, zdobywaj bogactwo wszelkimi sposobami, bądź wielki i rządź światem. Te trzy pokusy to pokusa ciała, chciwość i pycha. I one są stale obecne w naszym życiu.
W tym fakcie kuszenia Jezus próbuje nam pokazać, jak bardzo niebezpieczne jest takie uleganie złudzeniom. Nie jesteśmy tylko ciałem i nasze ciało, mimo że ma swoje prawa, nie może stać się tyranem w naszym życiu. Nie możemy się poddać tyrańskim żądaniom ciała, bo one nas zniszczą. To duch nami rządzi, a nie ciało.
Nie kłaniajmy się wszystkim bożkom wokoło, a już na pewno nie kłaniajmy się bożkowi tego świata – bogactwu. Nie sprzedawajmy się za dobrobyt, nie ulegajmy pokusie pieniądza, bo on w końcu nad nami zapanuje. Czy nie widzimy, jak ludzie stają się niewolnikami dobrobytu i bogactwa? I tylko po to, aby więcej mieć, więcej posiadać… A w rzeczywistości to nie oni posiadają, ale są posiadani: przez układy, afery i skandale. My nie kłaniajmy się wszystkim i wszystkiemu dokoła tylko po to, aby więcej mieć. I tak nic z tego, co posiadamy, nie zabierzemy ze sobą.
Złudna jest pokusa wielkości i potęgi. Nie próbujmy dać się złapać na tę przynętę, bo albo staniemy się tyranami, albo będziemy marionetkami w czyichś rękach. Ułudą jest każda wielkość i potęga oparte na ludzkiej sile i bogactwie. Spójrzmy tylko na współczesnych „wielkich” tego świata… Ilu z nich jest już tylko karykaturami człowieczeństwa, ilu z nich jest naprawdę wielkich, ilu z nich jest znienawidzonych… A dla ilu z nich, dopiero śmierć okaże się najlepszym zakończeniem smutnego i tragicznego życia?
Trzy pokusy współczesnego świata nie czynią człowieka ani szczęśliwym, ani wielkim, ani bardziej ludzkim. Szatan przebrał się tylko w inne szaty, ale kusi nadal i nadal szepcze do ucha „Zamieniaj kamień w chleb, a nakarmisz miliony; oddaj mi pokłon, a będziesz bogaty; pokaż swoją wielkość, jesteś wspaniały, jesteś najlepszy…” Co mu odpowiemy?
Opracował: ks. Tomasz
