wtorek, 16 czerwca, 2026
Wydarzenia

Msza św. w intencji Delagacji tragicznego lotu

Wielce czcigodni księża prałaci, kapłani, parlamentarzyści, samorządowcy, kombatanci, umiłowani w Chrystusie siostry i bracia, droga młodzieży, od której los narodu, ojczyzny i kościoła zależy.

Śpiewaliśmy w dniu dzisiejszym: „Błogosławiony kto zaufał Panu”. W dniu wczorajszym, w Niedziele Miłosierdzia Bożego, powtarzaliśmy w modlitwie- „Jezu Ufam Tobie”, czyli szczęśliwy ten, kto: wierzy, ufa, pokłada nadzieję w Panu.

W świetle Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa rozumiemy odwagę Apostołów Piotra i Jana, głoszących odważnie Słowo Boże. Ale czy było tak zawsze?

Po śmierci Jezusa Apostołowie zebrali się w miejscu bezpiecznym w Wieczerniku. Z Wieczernika Jezus szedł do Ogrójca i przed sąd, który niesłusznie go skazał na Golgotę, na zabicie przez ukrzyżowanie. Apostołów opanował lęk, lęk przed rozwścieczonym tłumem. Trudno było przyznać się do Chrystusa, bo groziła kara. Efektem tego  jest zaparcie się Świętego Piotra.

Dopiero opisy poranka Zmartwychwstania Chrystusa ukazują nam odwagę Uczniów Jezusa, ale też nie od razu. To ta wspólnota Apostołów zjednoczona na wspólnej modlitwie w Wieczerniku, poczuła siłę jedności, ale już bez Judasza. Wieczernik stał się miejscem spotkania, wspólnej modlitwy, jedności.

Ale była Golgota, była również ta Golgota wschodu, dziwna Golgota. 1 września 1939 roku Polska walcząca samotnie z Hitlerowcami, a 17 września przeżywająca napad Sowietów, gdzie 240 tysięcy polskich żołnierzy i oficerów, kwiat polskiej inteligencji, aresztowano i sukcesywnie likwidowano. Niektórych wypuszczono, niektórych aresztowano, innych wywieziono, jeszcze innych oddano do obozów hitlerowskich. Jeńcy specjalnych obozów w Kozielsku, Ostaszkowie, Starobielsku oraz część więźniów aresztowanych na kresach, byli intelektualną i patriotyczną elitą naszego narodu. Musieli zginąć w Katyniu, Charkowie, w  Kalinie, by sowieci mogli myśleć o podporządkowaniu ziem Polskich. Lęk Polaków w mówieniu prawdy o Katyniu przejawiał się też brakiem wiedzy na ten temat w podręcznikach historii, obchodach rocznic.

Tak jak ten Nikodem, dostojnik żydowski z dzisiejszej ewangelii, wiedział, że Jezus to nauczyciel, że to ten, który pochodzi od Boga, ale boi się publicznie przyjść do Jezusa. Bał się swoich, aby nie dokonali na nim sądu. Iluż było i jest jeszcze żyjących rodaków, którzy bali się mówić o Katyniu. Próbowano winę zrzucić na Niemców  i tak dopiero w połowie lat 70-tych pozwolono mówić również nam, że to Niemcy dokonali tego haniebnego mordu. Ale w narodzie była ta siła i pamięć, że to nie  Niemcy, ale ci których przez lata nazywaliśmy przyjaciółmi. Jakże trudno to zrozumieć, iluż cierpiało przez to, że mówiło prawdę, tracąc również miejsca pracy.

Sobota – 10 kwietnia, ukazuje nam dalsze losy Golgoty Wschodu. 96 uczestników lotu w tym profesor Lech Kaczyński – prezydent Najjaśniejszej Rzeczpospolitej wraz z małżonką Marią i wszystkimi tymi, którzy przez tyle lat walczyli o to, aby Katyń miał swoje miejsce w historii, w pamięci narodu. Wszystkie ruchy, stowarzyszenia, które przypominały dbały o to, aby Katynia nie wymazać z pamięci. Można powiedzieć, że ta śmierć przyczyniła się do tego, że cały świat zwrócił uwagę na to miejsce kaźni, nie tylko Polskich żołnierzy. I znów zginęła elita polityczna, elita intelektualna naszego narodu. Można powiedzieć – historia kołem się toczy, a przecież Czesław Niemen śpiewał „Dziwny jest ten świat gdzie jeszcze wciąż mieści się wiele zła i dziwne jest to że od tylu lat człowiekiem gardzi człowiek, dziwny ten świat, świat ludzkich spraw, czasem aż wstyd przyznać się, a jednak często jest, że ktoś słowem złym zabija tak, jak nożem”. Pamięć o Katyniu, trwa i świat ujrzał, usłyszał o wydarzeniach sprzed 70-ciu lat.

Warto wspomnieć, że 30 listopada 2004 roku w IPN zostało wszczęte Polskie śledztwo Katyńskie. Postanowienie o jego wszczęciu klasyfikuje zbrodnie katyńską jako zbrodnię wojenną i zbrodnię przeciwko ludzkości i traktuje ją jako niepodlegającą przedawnieniu zbrodnię ludobójstwa. Nasi bracia ze wschodu również prowadzili takie śledztwo. To śledztwo zostało wszczęte w sytuacji, kiedy w 1990 roku postanowiono odtajnić część archiwów, ale szybko w tym śledztwie dokonano utajnienia wielu ważnych spraw, o których może świat jeszcze usłyszy. To co się działo w Katyniu, oddaje wiernie film „Katyń”. 

Trzeba wspomnieć tych, którzy dokonywali egzekucji „enkawudziści w Kalinie, Charkowie, Katyniu, z początku nie nadążali z egzekucjami, wciąż przychodziły nowe transporty polskich więźniów. Później szło jak należy, tylko krwi wciąż było za dużo, aż buty ślizgały się po betonie w piwnicach. Dimitrij Tukariew były szef Kalińskiego NKWD wyrażał się z uznaniem o pracy swoich towarzyszy ,podczas przesłuchania w 1991 roku. Mówił: „Do celi gdzie rozstrzeliwali nie wchodziłem. Technologia wypracowana przez Bochina, tak, i komendanta Zarządu Rubanowa. Obili wojłokiem drzwi wychodzące na korytarz, żeby nie było słychać. Tak strzelano w tył głowy, aby było jak najmniej krwi. Wychodzono na korytarz i wzywano kolejno, przychodził, jeden pytał imię, nazwisko, imię ojca, rok urodzenia i była kolejna komenda „wejść” i  strzelano w głowę.

Mitrofan Syromiatnikow  strażnik z Charkowa, który zabijał Polaków na przesłuchaniu w 1991 roku, wychodził z siebie, żeby zaspokoić ciekawość śledczego.”Trzeba ich było przykrywać, owijać głowy. Rozumiecie sami…? Żeby tak nie krwawili. Wyobraźcie sobie: przyprowadzają ofiarę na korytarz. Tam ja stoję w drzwiach. Pytam, czy można. Słyszę: „wejść!”. Prokurator stoi za stołem. Pyta: nazwisko, imię, imię ojca, rok urodzenia i mówi „Możecie iść”. Tu od razu strzał i koniec.”

Oni jeszcze żyją, a przecież tak wielu zamordowali… Wasilij Błochin na swoim sumieniu ok. 50 tysięcy osób. To ten, który opanował technologię zabijania.

Kochani, Jan Paweł II powiedział te słowa, które przyniosły nam zmiany „Niech stąpi duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi”  i ten powiew zaczął zmieniać myślenie. Wszyscy zjednoczyliśmy się ku wolności. Później śmierć Jana Pawła II w wigilię Bożego miłosierdzia i znów nasze piękne zjednoczenie narodu. Odczuliśmy jedność.

Nie było podziałów. Czuliśmy się jedni, a jednak, cośmy z tym uczynili, jak szybko żeśmy o tym zapomnieli. Ktoś napisał: „widocznie krwi w Katyniu przelało się mało, by krzywdy okupić, by zadość się stało”, będzie więc jej więcej na rosyjskiej ziemi, oni w sercach naszych. Niech to coś zmieni, a wtedy inni pojmą, wrogowie zobaczą, że siła Polaków spojona rozpaczą, modląc się za dusze spojrzymy po sobie, szukajmy jedności w żywych, nie tylko w żałobie”. Śmierć tych naszych rodaków, którzy byli reprezentantami nas wszystkich, którzy chcieli oddać cześć, upamiętnić i wypowiedzieć słowa o tej straszliwej zbrodni, o tym ludobójstwie. Czego wcześniej nie wypowiedziano. Słyszeliśmy przemówienie przygotowane przez Pana Prezydenta, którego nie wygłosił, a które stało się faktem. Mieliśmy usłyszeć po raz pierwszy oficjalnie wypowiedziano przez najwyższą głowę w państwie słowa, że jest to ludobójstwo i o tym zapomnieć nie możemy.

Dlatego sadzono dęby i są nadal sadzone. Taki dziwny zbieg okoliczności, bo w dniu dzisiejszym, właśnie w ogrodach pałacu prezydenta o godzinie 13-tej było zaplanowane sadzenie dębów. Program przygotowany przez Parafiadę, Stowarzyszenie Parafiada, program „Katyń ocalić od zapomnienia”. I ksiądz Józef Joniec, który był koordynatorem programu. Miał być dziś właśnie tam, przy prezydencie. To ten ojciec Józef  który również,  jak wspomniał ksiądz prałat odprawiał przy tym ołtarzu, dzięki któremu również powstaje dzieło Dom Ulgi w Cierpieniu imienia Jana Pawła II w Ostrowcu Świętokrzyskim. Człowiek, kapłan, społecznik, patriota, tak można powiedzieć o wszystkich. Dziwne jest jedno, że tak szybko odeszli, a mieli tak wiele jeszcze do zrobienia, aby Polska była Polską, a Polak w Polsce czuł się Polakiem. Ale tym bardziej może ta śmierć, ten akcent śmierci daje nam chwilę zastanowienia, jakimi jesteśmy patriotami i czym dzisiaj jest dla nas patriotyzm. Czy tylko pięknym hasłem podczas przemówień? Czy też miłością bezgraniczną, aż do końca służby ojczyźnie?

Każdy z nas zastanawia się dlaczego? Są tacy, którzy snują różne hipotezy i podejrzenia. Czy to był wypadek? Błąd człowieka? Czy może dobrze wykonany rozkaz? Komisja to wykaże. Co, daj Panie Boże. Amen.

W uroczystościach udział wzięły licznie zebrana młodzież, poczty sztandarowe, młodzieżowa orkiestra oraz delegacje instytucji panstwowych.

Projekt i wykonanie Aplikacje webowe  Lotier.pl