Niedziela Chrztu Świętego /B/ (2015)
Niedziela Chrztu Pańskiego /B/
2015-01-11
Iz 42, 1-4.6-7; Ps 29 (28); Dz 10,34-38; Mk 1,6b-11
Jezus przyjmuje chrzest. Rozpoczyna tym samym swoją publiczną działalność, która będzie trwała trzy lata, a skończy się śmiercią i zmartwychwstaniem. Obmycie w wodach Jordanu ma jednak bardzo wymowne znaczenie, podkreślające uniżenie się Chrystusa. Chrztu nad Jordanem udzielał Jan – ostatni z proroków. Głosił on chrzest nawrócenia i pokuty dla grzeszników. Dlaczego więc Jezus – Bóg staje w kolejce razem z grzesznikami, by zostać ochrzczonym przez Jana? Taką postawą Chrystus pokazał, że bierze na siebie grzechy nas wszystkich i za nas pragnie później umrzeć na krzyżu. Jezus niejako utożsamia się z tymi, których pragnie zbawić, pozostając mimo wszystko świętym i nieskalanym.
Jan poznaje swojego kuzyna. Wie, że Jezus to zapowiedziany Zbawiciel i początkowo odmawia mu chrztu. Sam przecież głosił przyjście Chrystusa, mówiąc że jest on mocniejszym od niego. Wreszcie jednak zgadza się ochrzcić Jezusa, by wypełniły się słowa Pisma.
Ojcowie Kościoła zanurzenie i wynurzenie się Chrystusa w rzece Jordan podczas udzielanego chrztu tłumaczą jako zapowiedź udziału Jezusa w męce i w zmartwychwstaniu.
Podczas wykonywanej przez Jana czynności ma miejsce pierwsze w Ewangelii objawienie się Trójcy Świętej. Jezus – Syn Boży stoi w rzece Jordan, Bóg Ojciec mówi z nieba o Chrystusie: To jest mój Syn Umiłowany i wreszcie Duch Święty objawia się w postaci gołębicy.
Choć chrzest Chrystusa nie był sakramentem, warto jednak dziś wspomnieć nasz chrzest. Może warto przypomnieć sobie albo odszukać datę udzielanego nam sakramentu, podziękować Rodzicom za to, że poprosili w naszym imieniu o tę łaskę, wspomnieć w modlitwie chrzestnych i szafarza.
Przygotował: ks. Michał
Dz. 8, 5 – 8. 14 – 17; 1 P 3, 15 – 18; J 14, 15 – 21
Teksty liturgiczne ciągle wspominają o Chrystusie, który ukazywał swoim uczniom po zmartwychwstaniu, przebywał z nimi. Dzisiejsza liturgia słowa mówi nam o Duch Świętym. To Jego obiecał Jezus uczniom w czasie ostatniej wieczerzy: „będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze”. Jezus mówił o Nim jako o Pocieszycielu,
a dalej dodaje: „a Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem”. Jezus nie zapowiada jakiegoś nowatora, głoszącego nową naukę, ale mówi, że Duch Święty przypomni wszystko to, co On powiedział. Tematyka zesłania Ducha Świętego wprowadza nas w dzień Pięćdziesiątnicy. Liturgia używa tych tekstów aby nas dobrze przygotować na przyjęcie tego Daru. Obchodzenie tej pamiątki wylania Ducha Świętego na zgromadzonych w wieczerniku, przypomina nam
o sakramencie bierzmowania. Duch Święty zostaje wylany na nasze życie, abyśmy wydali obfite owoce. Jezus mówi o Duchu Pocieszycielu. Jakże bardzo nam brak tego pocieszenia w życiu codziennym.
Coraz bardziej uwidacznia się kultura konsumpcji, użycia. Dzisiejszy świat ofiaruje nam mnóstwo reklamy, taniej recepty na ciekawe życie. Przed zalewem tej masy, może nas ustrzec myślenie i widzenie w świetle pouczenia Ducha Świętego. Nie możemy poddać się bez walki. Mocy Ducha Świętego, którą otrzymaliśmy na chrzcie świętym i bierzmowaniu nie możemy zmarnować. Ona ma nas uzdalniać do dawania świadectwa. Bycie chrześcijaninem zobowiązuje nas w każdej sytuacji. Św. Jakub pisze: „martwa jest wiara bez uczynków”. Mamy dawać świadectwo. Do tego zachęca nas dziś Św. Piotr. W swym liście pisze: „Bądźcie zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od was uzasadnienia tej nadziei, która jest w was.
A z łagodnością i bojaźnią Bożą zachowujcie czyste sumienie..” Starajmy się być wierni nauce Kościoła, starajmy się dawać świadectwo naszym życiem o Chrystusie, o jedności z Kościołem. Chrystus umarł za nas z miłości. Swym czynem potwierdził głoszoną przez Siebie naukę. Znamy przecież największe – przykazanie miłości: „Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie”. Jezus łączy miłość względem siebie z przykazaniami. Każdy z nas zna przykazania Boże. Może trudno jest je zachowywać, lecz widzimy, że są one potrzebne dla naszej odpowiedzi Bogu. Przykazania mają nam pomóc w drodze do Boga. Jezus pragnie, aby to On był na pierwszym miejscu.
