wtorek, 16 czerwca, 2026
Kilka słów o Słowie

XXVIII Niedziela Zwykła /A/ (2014)

XXVIII Niedziela Zwykła /A/

2014-10-12

 

Iz 25, 6 – 10a; Flp 4, 12 – 14. 19 – 20; Mt 22, 1 – 14


Tam, gdzie głód jest codziennym doświadczeniem ludzkości, uczta staje wyjątkowym świętem. Nasycenie głodu zdaje się być pełnią szczęścia. Na obraz szczęśliwej uczty składa się inny, ważniejszy element, a mianowicie: biesiadny stół, który gromadzi bliskich nam ludzi. Ile jest piękna i szczęścia w ucztach przy zastawionym stole, gdzie nie brakuje nikogo z tych, którzy są bliscy naszemu sercu. Zapominamy wtedy o wszelkich troskach. Z tych to powodów, szczególnie w dawnych czasach, uczta stawała się symbolem wiecznej szczęśliwości.
Zapewne każdy chciałby być uczestnikiem takiej uczty. Ale czy taka uczta jest możliwa na ziemi, gdzie by nikogo nie brakowało i nie byłoby lęku, że przeminie? Chyba nie. Ciągle kogoś nie ma, ktoś tam nie doje¬chał, albo odszedł… aż do wieczności. Przy naszych zastawionych sto¬łach, w gronie najbliższych przyjaciół mamy minutę swojego szczęścia, po której zostaje pragnienie uczty w gronie tych, którzy są, którzy kiedyś byli z nami, uczty zaspokajającej wszelkie głody, zarówno fizyczne jak i duchowe.
W przypowieści o królu, który wydał przyjęcie z racji ślubu swego syna, Jezus mówi o uczcie, na której nie zabraknie pokarmów zaspokajających najgłębsze pragnienia ludzkiej duszy. Nie zabraknie tych, których chcieli¬byśmy mieć przy sobie, i najważniejsze – będzie na tej uczcie Ten, który może to wszystko sprawić w swojej wszechmocy, będzie obecny Bóg.
Bóg nas zaprasza. A historia opisana w przypowieści powtarza się ciągle. Zaproszeni wymawiają się, podając różne powody swej nieobecności. Jedni mówią: mam wiele pracy, na te sprawy poświęcę więcej cza¬su, gdy będę na emeryturze, nie wiedząc, że starość może nie być jego udziałem; inni z kolei są zbyt zajęci swoim kupiectwem, przeliczając wszystko na dolary, które nijak się mają do uczty, którą Jezus nazywa Królestwem Bożym; jeszcze inni wyśmiewają i obrzucają błotem tych, którzy ośmielają się ich niepokoić jakąś tam ucztą w Królestwie Bożym – wymieniają diamenty na chwilowe błyskotki. Są podobni nieraz do narkomana, który dla chwilowego „szczęścia” rezygnuje z prawdziwego życia.
Bóg jednak ciągle zaprasza nas na ucztę Królestwa Niebieskiego. Swe zaproszenie kieruje do wszystkich. Szczęśliwi ci, którzy mijające dni wykorzystują na przygotowanie się do udziału w tej uczcie.

Przygotował: ks. Tomasz

Normal 0 21 false false false PL X-NONE X-NONE

Dz. 8, 5 – 8. 14 – 17; 1 P 3, 15 – 18; J 14, 15 – 21

 

Teksty liturgiczne ciągle wspominają o Chrystusie, który ukazywał swoim uczniom  po zmartwychwstaniu, przebywał z nimi. Dzisiejsza liturgia słowa mówi nam o Duch Świętym. To Jego obiecał Jezus uczniom w czasie ostatniej wieczerzy: „będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze”. Jezus mówił o Nim jako o Pocieszycielu,
a dalej dodaje: „a Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem”. Jezus nie zapowiada jakiegoś nowatora, głoszącego nową naukę, ale mówi, że Duch Święty przypomni wszystko to, co On powiedział. Tematyka zesłania Ducha Świętego wprowadza nas w dzień Pięćdziesiątnicy. Liturgia używa tych tekstów aby nas dobrze przygotować na przyjęcie tego Daru. Obchodzenie tej pamiątki wylania Ducha Świętego na zgromadzonych w wieczerniku, przypomina nam
o sakramencie bierzmowania. Duch Święty zostaje wylany na nasze życie, abyśmy wydali obfite owoce. Jezus mówi o Duchu Pocieszycielu. Jakże bardzo nam brak tego pocieszenia w życiu codziennym.

Coraz bardziej uwidacznia się kultura konsumpcji, użycia. Dzisiejszy świat ofiaruje nam mnóstwo reklamy, taniej recepty na ciekawe życie. Przed zalewem tej masy, może nas ustrzec myślenie i widzenie w świetle pouczenia Ducha Świętego. Nie możemy poddać się bez walki. Mocy Ducha Świętego, którą otrzymaliśmy na chrzcie świętym i bierzmowaniu nie możemy zmarnować. Ona ma nas uzdalniać do dawania świadectwa. Bycie chrześcijaninem zobowiązuje nas w każdej sytuacji. Św. Jakub pisze: „martwa jest wiara bez uczynków”. Mamy dawać świadectwo. Do tego zachęca nas dziś Św. Piotr. W swym liście pisze: „Bądźcie zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od was uzasadnienia tej nadziei, która jest w was.
A z łagodnością i bojaźnią Bożą zachowujcie czyste sumienie..” Starajmy się być wierni nauce Kościoła, starajmy się dawać świadectwo naszym życiem o Chrystusie, o jedności z Kościołem.        Chrystus umarł za nas z miłości. Swym czynem potwierdził głoszoną przez Siebie naukę. Znamy przecież największe – przykazanie miłości: „Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie”. Jezus łączy miłość względem siebie z przykazaniami. Każdy z nas zna przykazania Boże. Może trudno jest je zachowywać, lecz widzimy, że są one potrzebne dla naszej odpowiedzi Bogu. Przykazania mają nam pomóc w drodze do Boga. Jezus pragnie, aby to On był na pierwszym miejscu.

Projekt i wykonanie Aplikacje webowe  Lotier.pl