XXXI Niedziela Zwykła /A/ (2014)
XXXI Niedziela Zwykła /A/
Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych
2014-11-02
Dn 12, 1-3; Rz 6, 3-9; J 11, 32-45
Po Uroczystości Wszystkich Świętych, kiedy to Kościół czci zasługi tych, którzy cieszą się już chwałą nieba, a swoimi modlitwami przyczyniają się za nami, przychodzi czas wspomnienia tych Zmarłych, którzy czekają jeszcze na wejście do niebieskiej ojczyzny.
Kościół na dzisiejszy dzień podaje trzy różne fragmenty Ewangelii. Jedną z nich jest perykopa o wskrzeszeniu Łazarza.
Maria i Marta opłakują śmierć swego brata – przyjaciela Jezusa. Mimo iż Chrystus wiedział o chorobie Łazarza, sam opóźnił swoje przyjście do Betanii, by pokazać największy z cudów, którego mógł dokonać względem człowieka: już nie uzdrowienie, a wskrzeszenie z martwych. Ewangelista Jan podkreśla fakt, że Jezus słuchający relacji o chorobie swego przyjaciela, sam nie mógł pohamować łez, co także nie umknęło uwadze Żydów. Po usunięciu kamienia z grobu Mistrz chciał jeszcze wypróbować wiarę Marty – siostry zmarłego, pytając ją, czy wierzy w możliwość powrotu do życia swojego brata. Wreszcie po modlitwie dziękczynnej do Ojca, Jezus wypowiada słowa, kierując je do zmarłego przed czterema dniami Łazarza: Wyjdź na zewnątrz! Ku zdziwieniu wszystkich zmarły wychodzi samodzielnie, powiązany śmiertelnymi chustami. Fakt, że Łazarz wskrzeszony przez Jezusa, przy wyjściu z grobu ma na sobie opaski i chusty pogrzebowe ma głębokie znaczenie. Otóż Łazarz mimo wskrzeszenia ciągle podlega prawom śmierci biologicznej, przez ten cud Jezusa nie stał się przecież na wieki nieśmiertelny. Bóg objawił względem niego swoją chwałę. Inaczej ma się sprawa ze zmartwychwstaniem Jezusa. Św. Jan podkreśla, że kobiety które pobiegły do grobu ujrzały chusty złożone i zostawione w miejscu złożenia ciała Jezusa. Chrystus przy swoim zmartwychwstaniu zwyciężył śmierć, ona nie miała już do Niego żadnego dostępu. Wracając do sytuacji wskrzeszenia Łazarza zobaczmy, że cud, którego dokonał Jezus doprowadziło do nawrócenia wielu przeciwników Chrystusa. Św. Jan pisze przecież: Wielu więc spośród Żydów przybyłych do Marii ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
Zmarli, których wspominamy dzisiaj oczekują spotkania z Bogiem. Niestety muszą jeszcze oczyścić się, by wejść na ucztę zbawionych. Nasza modlitwa, uzyskiwane odpusty w ich intencji mogą im w tym bardzo pomóc. Polecajmy szczególnej modlitwie tych, którzy odeszli już od nas, mając nadzieję, że i my kiedyś spotkamy się z nimi w ojczyźnie niebieskiej.
Przygotował: ks. Michał
Dz. 8, 5 – 8. 14 – 17; 1 P 3, 15 – 18; J 14, 15 – 21
Teksty liturgiczne ciągle wspominają o Chrystusie, który ukazywał swoim uczniom po zmartwychwstaniu, przebywał z nimi. Dzisiejsza liturgia słowa mówi nam o Duch Świętym. To Jego obiecał Jezus uczniom w czasie ostatniej wieczerzy: „będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze”. Jezus mówił o Nim jako o Pocieszycielu,
a dalej dodaje: „a Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem”. Jezus nie zapowiada jakiegoś nowatora, głoszącego nową naukę, ale mówi, że Duch Święty przypomni wszystko to, co On powiedział. Tematyka zesłania Ducha Świętego wprowadza nas w dzień Pięćdziesiątnicy. Liturgia używa tych tekstów aby nas dobrze przygotować na przyjęcie tego Daru. Obchodzenie tej pamiątki wylania Ducha Świętego na zgromadzonych w wieczerniku, przypomina nam
o sakramencie bierzmowania. Duch Święty zostaje wylany na nasze życie, abyśmy wydali obfite owoce. Jezus mówi o Duchu Pocieszycielu. Jakże bardzo nam brak tego pocieszenia w życiu codziennym.
Coraz bardziej uwidacznia się kultura konsumpcji, użycia. Dzisiejszy świat ofiaruje nam mnóstwo reklamy, taniej recepty na ciekawe życie. Przed zalewem tej masy, może nas ustrzec myślenie i widzenie w świetle pouczenia Ducha Świętego. Nie możemy poddać się bez walki. Mocy Ducha Świętego, którą otrzymaliśmy na chrzcie świętym i bierzmowaniu nie możemy zmarnować. Ona ma nas uzdalniać do dawania świadectwa. Bycie chrześcijaninem zobowiązuje nas w każdej sytuacji. Św. Jakub pisze: „martwa jest wiara bez uczynków”. Mamy dawać świadectwo. Do tego zachęca nas dziś Św. Piotr. W swym liście pisze: „Bądźcie zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od was uzasadnienia tej nadziei, która jest w was.
A z łagodnością i bojaźnią Bożą zachowujcie czyste sumienie..” Starajmy się być wierni nauce Kościoła, starajmy się dawać świadectwo naszym życiem o Chrystusie, o jedności z Kościołem. Chrystus umarł za nas z miłości. Swym czynem potwierdził głoszoną przez Siebie naukę. Znamy przecież największe – przykazanie miłości: „Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie”. Jezus łączy miłość względem siebie z przykazaniami. Każdy z nas zna przykazania Boże. Może trudno jest je zachowywać, lecz widzimy, że są one potrzebne dla naszej odpowiedzi Bogu. Przykazania mają nam pomóc w drodze do Boga. Jezus pragnie, aby to On był na pierwszym miejscu.
